Category Archives: szafarze nadzwyczajni

3 kłamstwa o nadzwyczajnych szafarzach

378546_anna_hp250_34Niedawno na końcu Mszy Św. niedzielnej ksiądz chcąc usprawiedliwić posługę nadzwyczajnych szafarzy podał 3 argumenty: 1. są zatwierdzeni przez papieży. 2. są wyświęceni. 3. są bardzo dobrze przygotowani. Okazuje się, że wszystkie te argumenty są pobożnymi życzeniami – bo chyba każdy z nas czuje, że tak powinno być! Niestety, pobożne życzenia przeradzają się w kłamstwa, a często ci, co je głoszą myślą, że wystarczy, że oni pragną tego by tak to było rozwiązane. Wielu niefrasobliwie i nieświadomie myśli, że „będzie dobrze”. Nie będzie, bo to wszystko jest kłamstwem i można to łatwo sprawdzić!

Ad. 1. Żaden papież nie wydał dokumentu wprowadzającego nadzwyczajnych szafarzy (jeśli już o nich wspominali, to na zasadzie ukrócania już istniejących nadużyć).

Ad. 2. Nadzwyczajni szafarze nie są wyświęceni i nawet w dokumentach jest wyraźnie zaznaczone,  że to nie są żadne święcenia!

Ad. 3. kurs przygotowawczy szafarzy trwa bodajże z pół roku (spotkania raz na 2 tyg.) – przepraszam, ale to przypomina jakiś przyspieszony kurs np. na ratownika.

Reklamy

Ekscelencjo – jeśli chcesz rozwalić diecezję to sprowadź nadzwyczajnych szafarzy!

Prosta recepta. Nudzi się biskupowi własna diecezja, szkoda pieniędzy na pękające w szwach seminarium duchowne? Super. Wystarczy tylko sprowadzić tzw. „Nadzwyczajnych Szafarzy” i po krzyku. Następnym krokiem będą być może pobrany plik.jpgnadzwyczajni spowiednicy, nadzwyczajni kapłani (a może kapłanki…) do sprawowania Mszy św.. ? No bo jak nie będzie komu, to co robić???

Najbardziej czarny humor z możliwych (nawet Anglicy by mi pozazdrościli). A jednak przynajmniej w części ten czarny scenariusz realizuje się na naszych oczach. Wyszedłem od diecezji, bo mam niedawne, świeże spostrzeżenie. Otóż zauważyłem problem z robotnikami na żniwie Pańskim w diecezjach, gdzie wprowadzono „nadzwyczajnych”. Nie ma powołań – topnieją w oczach.

Read the rest of this entry

wzór prośby o zaniechanie posługi nadzwyczajnych szafarzy

Tutaj można zobaczyć wzór prośby do ks. proboszczów poparty dokumentami i Nauką Kościoła.

„Krew twego brata głośno woła do Mnie”

Solidaryzujemy się z braćmi chrześcijanami prześladowanymi, mordowanymi – szczególnie w Iraku, Syrii. Z tego powodu Episkopat Polski wystosował List Pasterski. Jedna myśl z tego Listu mnie zastanowiła – myśl nieco jakby oderwana od kontekstu. Autorzy piszą, o narastającej fali profanacji kościołów i cmentarzy w Europie. Jaki związek ma to z prześladowaniem chrześcijan na Bliskim Wschodzie (w treści Listu ten związek nie został jakoś ukazany)? Oświeciło mnie. Ma związek i to ogromny.

Otóż profanacje kościołów na skalę masową bardzo narastają i to nie tylko w już od dawna neopogańskiej zachodniej Europie, ale także w Królestwie Najświętszej Maryi, czyli w Polsce. Większość polskich katolików już się niestety uodporniła (zatwardziła) na te ekscesy czynione w białych rękawiczkach, a właściwie białych albach nadzwyczajnych szafarzy. Czy na serio myślicie, że jest większa różnica między profanacją polegającą na otworzeniu tabernakulum przez złodzieja w nocy, by ukraść złote naczynia, a otwieraniem tabernakulum i rozdzielaniu Komunii św. przez podobno upoważnione do tego ręce niepoświęcone? Są różnice.

Read the rest of this entry

Jeszcze raz o nadzwyczajnych szafarzach…

Nie sposób nie walczyć ciągle z najgorszymi profanacjami, m. in. ze wzrastającym szafarstwem świeckich. W tym artykule obszernie wyjaśnialiśmy najgorsze profanacje, pokazując także nieposłuszeństwo wobec Magisterium Kościoła. Nie jesteśmy sami w tej walce, oj nie! Rośnie coraz większy sprzeciw i niektórzy ludzie odważnie potrafią się przeciwstawiać i walczyć w obronie czci św. Eucharystii! Np. poniżej obszernie zacytujemy artykuł Marii Kominek OPs:

Wszystko, co dzieje się w czasie liturgii w mniejszy lub większy sposób przyczynia się do ugruntowania wiary w Rzeczywistą Obecność lub do jej zaniku. Zatrzymajmy się więc tylko na problemie świeckich szafarzy. Wprowadzenie tej funkcji na szeroką skale okazało się bardzo niebezpieczne dla wiary. Takie stwierdzenie jest w pełni uzasadnione –  potwierdzają to lata praktyki, szczególnie w krajach zachodnich, gdzie nadużycia są bardzo duże. To, że u nas jeszcze nie ma aż tak wielkich nadużyć nie powinno nas ani uspakajać, ani usypiać. Z roku na rok tych nadużyć jest coraz więcej, a wierzących w Rzeczywistą Obecność – coraz mniej. (…)

Read the rest of this entry

Biały czy… czarny Tydzień?

czytaniemaszSprzed kilku dni. Biały Tydzień. Tłumek pięknie ubranych dzieci – serce się raduje. Jednak jeden z ostatnich chłopców spośród przystępujących do Komunii św. robi coś strasznego. Wracając do ławki wytyka język ze św. Hostią. Robi to bardzo obscenicznie i długo, jeszcze po dojściu na miejsce. Chwali się tym gestem przed kolegami – rozbawia ich. Wokoło rodzice nie reagują. Jakby się nic nie działo. Pierwsze skojarzenie obserwatora, naocznego świadka zdarzenia – „czarna msza”. Myślę, że w znaczącym stopniu (może i całkowicie) nieświadoma u dziecka. Przyczyn trzeba szukać gdzie indziej. Read the rest of this entry

Najgorsze profanacje

KomuniaszfarkiPrzyjrzyjmy się temu potwornemu zdjęciu – mamy tu dwa, a właściwie trzy w jednym obrazku akty profanacji. Nawet cztery – postawa stojąca już nikogo nie wzrusza, a to od niej się zaczęło i poszło dalej (zajrzyjmy np. tutaj) Tak rozwija się zło profanacji. Zło prowadzi do coraz większego zła. Nadużycia rodzą kolejne nadużycia. Nie jest intencją naszą – i prosimy też o to czytających – by osądzać ludzi z powyższego zdjęcia. Dobrze by było, gdyby nikt ich nie rozpoznał. Oni też są ofiarami Read the rest of this entry

Wojna 40-letnia o…klęczenie!

M-B-CZCo to za wojna? Ktoś coś tu wymyśla? Oj, wojna i to o wiele większa niż atomowa. Straszliwe uderzenie nakierowane jest w samo Serce Kościoła czyli Najświętszą Eucharystię. Wszystkie rozpowszechnione i podobno ulegalnione (jakoby za pozwoleniem władz kościelnych, a to jest kłamstwo) akty, sposoby profanacji czy chociażby zobojętnienia, braku szacunku względem Najświętszego Sakramentu – to są sposoby, którymi próbuje zniszczyć się kult św. Eucharystii, a co z tym się bezpośrednio wiąże – Kościół. Jak szatan zniszczy Kościół (na szczęście Pan zapowiedział w Ewangelii, że to się nigdy nie stanie) – a zadać cios w Serce to zabić – to już cały świat klęknie przed demonem na kolana. Ale tak się nie stanie. Oczkiem w głowie dla wrogów Kościoła jest tak jak przez wiele stuleci Polska. Znowu naszym zadaniem jest powstrzymać nawałę tylko tym razem o wiele gorszą od tureckiej i szwedzkiej i paru innych razem wziętych. I powstrzymamy i zwyciężymy! 

Batalia toczy się w największym nasileniu od mniej więcej 40 lat (stąd tytuł), a masoneria i moderniści nadal są zszokowani, bo jak do tej pory jeszcze Polska jakoś się trzyma. Trzyma się Chrystusa, sakramentów, wiary katolickiej. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby powszechnie dobrzy katolicy nie uwierzyli w jedno z największych kłamstw naszej epoki. Kłamstwo to polega na tym, że wszelkie profanacje czyli „genialne” i nowoczesne – modernistyczne metody związane np. z przystępowaniem do Komunii św., nadzwyczajnymi szafarzami, zmianami w prezbiteriach (oj! jest tego dużo) zostały wprowadzone legalnie – mało tego, że kolejni Papieże tak sobie życzyli. Nie, nie życzyli sobie, ani Chrystus sobie nie życzył. Fama poszła, że ten kto np. nie chce przyjąć Komunii św. z rąk nadzwyczajnego szafarza to sekciarz i nie słucha się Kościoła. Jest oczywiście na odwrót. Ale te wszystkie kłamstwa będziemy tu próbowali stopniowo demaskować, żeby polscy katolicy mogli stawić skuteczniejszy opór najeźdźcom, którzy chcą nam wyrwać największy Skarb – Eucharystię – bijące Serce Kościoła!

Aby lepiej zrozumieć tajniki tej wojny duchowej, wniknęliśmy trochę w historię Kościoła i powiązaną z nią historię najnowszą naszej Ojczyzny, która pozwoliła nam wiele zrozumieć. Poniżej dzielimy się tymi spostrzeżeniami.

Pewien polityk (Jan Maria Jackowski) napisał kiedyś książkę pt: „Bitwa o Polskę”. W książce było dużo o próbach niszczenia naszej Ojczyzny na płaszczyźnie politycznej i gospodarczej. Atmosfera bitwy, jak sugerował tytuł, została znakomicie oddana. Jednak nie tylko na płaszczyźnie społeczno – ekonomicznej toczą się boje o nasz kraj. O Obrona-Jasnej-Górywiele większa bitwa, a właściwie wojna, toczy się w sferze ducha. Kraj nasz od wieków był poligonem wielkich wojen (warto, a nawet trzeba tę historię znać!), lecz dzięki Matce Bożej wychodziliśmy z tych perypetii obronną ręką i ufam, że obecna wojna zakończy się naszym zwycięstwem. Duchowa wojna o Polskę (o wiele bardziej groźna niż fizyczna)  toczyła się przez wieki – bo o ile nasz kraj był szczególnie umiłowany przez Matkę Najświętszą, o tyle był szczególnie znienawidzony przez szatana. Nic dziwnego – Niepokalana zawsze przyciągała nienawiść apokaliptycznego smoka, który nie może Jej zaszkodzić, więc poszedł „walczyć z resztą Jej (Niewiasty) potomstwa”. Maryja chroniła nasz naród, a Bóg za Jej wstawiennictwem dawał nam wielkich wodzów – zarówno wojskowych, królów, polityków, jpII i prymasjak i dostojników kościelnych. Szczególnie wielcy z tych ostatnich to św. Jan Paweł II, Prymas tysiąclecia Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński i Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki. Specjalnie wymieniam tych związanych z okresem wojny, którą rozpoczęli w Polsce komuniści (po II wojnie światowej). Nie napiszemy tu, jak wielka była to wojna o naszą wiarę, jak wielkie bitwy były toczone, jednak warto zajrzeć do Pamiętników zmarłej niedawno w opinii świętości (dla mnie to święta i koniec) Marii Okońskiej – jest ich wydanie książkowe. Książka ta powinna być bestsellerem przynajmniej polskich katolików. Dodam tylko o ks. Franciszku Blachnickim (postać nieco mniej znana), założycielu ruchu Światło – Życie, który właśnie przez działalność tego Ruchu doprowadził nie tylko do uratowania, ale do ożywienia wiary ówczesnej młodzieży, co do dziś procentuje! Tyle historii trochę dawniejszej. Przejdźmy do początków aktualnej wojny, która rozpoczęła się mniej więcej w latach 70-tych końca ubiegłego stulecia. Read the rest of this entry