Monthly Archives: Październik 2016

Brońmy Kościoła, brońmy kościołów!

Sobór Watykański II postawił sobie za jeden z głównych celów pogłębienie teologii Kościoła i był to wielki sukces. Doprowadzono także do powstania święta Matki Kościoła, co już w przepiękny sposób ukoronowało prace soborowe. Jednak na zemstę szatana i jego sług nie trzeba było długo czekać. Już od kilkudziesięciu lat (właściwie od pół wieku), masoneria ostr owzięła się za Kościół zarówno przez duże jak i małe „k”. Dobrano się do wszystkiego, co z tajemnicą Kościoła ma coś wspólnego. Jednym z przykładów tej wywrotowej działalności było forsowanie na wiodących uczelniach katolickich, a potem także wśród katechetów „nowoczesnej” definicji Kościoła. W skrócie ta przewrotna definicja brzmi: „Kościół to my, to ludzie (w praktyce niemal wszyscy)”. Wielu czytających zakrzyknie teraz: przecież tak właśnie jest – to dobra definicja. A jednak nie. Ani dokumenty soborowe, ani jakikolwiek Papież nie podawali takiej formuły. Bo nie mogli, bo to nieprawda. Kościół to Chrystus. Chrystus jest Kościołem, a z Nim ci, którzy są w Niego wszczepieni. Wymiar społeczny, ludzki jest na drugim miejscu. W definicji rozreklamowanej przez masonerię kościelną nie ma miejsca dla Boga, a w zamian jest wymiar przede wszystkim i w dodatku wyłącznie ludzki. Bez Jezusa żadna organizacja ludzka nie jest w stanie zrobić nic dobrego, a co dopiero Kościół!  Nic dziwnego, że katecheci nie mogli za nic wbić dzieciom w szkołach tej zwięzłej formuły „Kościół to my”, bo dzieci podświadomie wyczuwały, że uczy się je czegoś od czapy! To jest piękne, że szczególnie małe dzieci nie potrafią ani się nauczyć ani zapamiętać formuł, które jednym słowem można nazwać herezjami. I tu małe dzieci wolały uparcie trwać przy prymitywnym skojarzeniu kościoła jako budynku sakralnego.

I słusznie, bo od budynku świątyni katolickiej droga do Kościoła przez duże „K” jest krótka. images.jpgBo Chrystus jest Kościołem, a przecież w całej pełni obecny jest nasz Zbawiciel w tabernakulach wszystkich naszych kościołów. Jego Obecność w Przenajświętszej Eucharystii uświęca nawet materialne ceglane czy drewniane mury naszych świątyń. Stąd druga część szatańskiego uderzenia skoncentrowała się właśnie na świątyniach. Na temat organizacji prezbiterium, sakralności kościołów nie ma co tu nawet pisać. Widać gołym okiem, jak robiono i robi się coraz więcej, by nasze kościoły nie był sacrum, a zwłaszcza by wykpić i najlepiej pozbyć się Tego, który jest Głową Kościoła. Przede wszystkim wyrzuca się poza centrum Najświętszy Sakrament – tabernakula do bocznych naw, czyli w praktyce bardzo często „do kątów”. Jeśli nie można tego zrobić, to przesłania się je wielkimi tronami nazywanymi miejscami przewodniczenia. Proces ten był przygotowywany już od bardzo dawna. Warto zwrócić uwagę na modernistyczną bryłę architektoniczną świątyń budowanych od mniej więcej półwiecza. Już sama architektura sprawiała (pomijając fakt samej antyestetyki i antysakralności tych „brył”), że problemem było ustawienie i organizacja centrum kościoła tak, by w należyty sposób uczcić Obecność naszego Pana. No i mamy, to co mamy i robi się coraz gorzej. Niemały udział w niszczeniu sakralności naszych świątyń ma teraz jedna ze wspólnot niby kościelnych (a może antykościelnych???) – neokatechumenat. Kościoły przez nich przechwycone (np. dzięki temu, że proboszczem jest gorliwy zwolennik „drogi”), tracą nie tylko sakralny wymiar, ale są wręcz ozdabiane malowidłami, znakami bardzo podejrzanymi czy wręcz masońsko – satanistycznymi. Nie jest dużo takich kościołów, ale stanowią precedens, z którego niestety mogą brać przykład kolejni proboszczowie i może być dużo gorzej. Znamy osobiście taki kościół w centralnej Polsce, w diecezji łowickiej, więc nie piszemy z powietrza. Od kościoła protestanckiego odróżnia go to, że jest w nim tabernakulum (choć oczywiście w bocznej nawie) i obraz Matki Bożej (jednak żadnego obrazu świętych już nie widać). Z kolei kościoły protestanckie nie mają pewnie podejrzanych witraży (projektantem w naszym przykładzie był Kiko!) i innych przedziwnych symboli (prawdopodobnie masońskich) ukrytych w ikonach.

Brońmy Kościoła, brońmy kościołów!

„…Ja Jestem Kościołem. Moje Ciało jest Moim Kościołem, ale z czasem zostanę całkowicie odrzucony na bok…” ostrzezenie.net

Reklamy

wzór prośby o zaniechanie posługi nadzwyczajnych szafarzy

Tutaj można zobaczyć wzór prośby do ks. proboszczów poparty dokumentami i Nauką Kościoła.

Największe świętokradztwo wszechczasów!!!

Nowe wytyczne dotyczące interpretacji „Amoris laetitia” wydane przez diecezję rzymską sugerują, że osoby trwające obiektywnie w stanie grzechu ciężkiego w pewnych szczególnych okolicznościach mogą przyjmować Komunię Świętą w „dyskretny sposób”. !!!

Przewodnik dla kapłanów sugeruje, że niezamężne pary mieszkające razem i angażujące się w stosunki seksualne mogą przyjmować sakramenty po odpowiednim rozeznaniu ich sytuacji ze spowiednikiem.

 Również przewiduje on dopuszczenie do Komunii Świętej rozwodników, żyjących w kolejnych związkach, jeśli „istnieje pewność moralna, że pierwsze małżeństwo [jednej ze stron] było nieważne, ale nie istnieją dowody, aby wykazać to w postępowaniu sądowym.” Zaznaczono jednak, że osoby takie nie będą mogły otrzymać Komunii Świętej, jeśli ich obiektywnie grzeszna sytuacja będzie przedstawiana jako „część chrześcijańskiego ideału”.
Read more: http://www.pch24.pl/skandaliczne-wytyczne-diecezji-rzymskiej-w-sprawie-amoris-laetitia-,46481,i.html#ixzz4MWa2Rq59

grzmot.jpgŚwiętokradztwo największe, bo dotyczy Samego Boga obecnego w Najświętszym Sakramencie, bo płynie z samego Watykanu, bo zostało celowo zaplanowane i uczynione na masową skalę.

Na odpowiedź Bożą nie trzeba długo czekać. 8.10.2016 r. potężny piorun uderzył w kopułę Bazyliki św.Piotra. Grzmot przyszedł w święto Matki Bożej Różańcowej. Jest to już drugi taki znak. Pierwszy był pamiętnego 11 lutego 2013 r. również w Święto Matki Bożej (z Lourdes). Tego dnia dopuszczono się największego oszustwa w dziejach świata:

17.02.2013, 19:00 – FAŁSZYWY PROROK PRZEJMIE TERAZ SIEDZIBĘ W RZYMIE

22.07.2013, 20:17 – MATKA ZBAWIENIA: OSTATNIA TAJEMNICA FATIMSKA NIE ZOSTAŁA UJAWNIONA, TAK BYŁA PRZERAŻAJĄCA