Archiwa blogu

Dom modlitwy czy jaskinia zbójców?

Przeczytałam w wakacje w „Pamiętniku Duchowym” św. Małgorzaty Marii Alacoque słowa Pana Jezusa o tym, jak boli Go brak szacunku  (szczególnie rozmowy) w Jego Obecności w Najświętszym Sakramencie. Nie pamiętam niestety dokładnych słów, ale sens był taki. Bardzo te słowa mnie dotknęły i pozostały w sercu. Przypominają mi się one zwłaszcza wtedy, jak ludzie gadają w kościele (jakby to święte miejsce nie różniło się niczym od np. muzeum). Sama niestety mam też problem z pilnowaniem się, aby swoją postawą i milczeniem uszanować Obecność Boga Żywego. 

Nasze zachowanie się w kościele wyraża naszą wiarę w rzeczywistą Obecność Boga lub jej brak. Czy w obecności jakiejś zacnej osobistości (prezydenta, króla, biskupa) usiądę sobie z koleżanką i będę gadała w najlepsze? Chyba nie, bo obecność tej osobistości będzie mnie krępowała no i poza tym wypada okazać jakiś szacunek; może wypadałoby raczej słuchać i milczeć, co ta zacna osoba ma mądrego do powiedzenia? (w pałacach tyranów, takich małych kopii Stalina lub Hitlera, mamy gwarantowaną stratę głowy za taką ignorancję…..).

Read the rest of this entry