Króluj nam Chryste!

chrystus wyśmianyGłówne uderzenie największego wroga Boga – szatana – zaczyna się koncentrować na samym Bogu. Panu naszemu szatan nic złego uczynić nie może, jednak może zatrzeć Jego obraz w sercach dzieci Bożych. A wtedy zamiast Królestwa Bożego odziedziczą… piekło. Ponieważ obecność Chrystusa – a z nią największe łaski potrzebne człowiekowi żeby osiągnąć życie wieczne – jest nam dana w Przenajświętszej Eucharystii, więc tutaj atak jest najsilniejszy. „Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.” (J 6,53) Wystarczy, że diabeł namówi nas w sposób pełny do sprofanowania i odrzucenia Chrystusa obecnego w Eucharystii i … ma nas w swoim królestwie – piekle. Dlatego tak ważna jest obecna linia obrony Kościoła skoncentrowana na największym naszym Skarbie, którym jest źródło i szczyt życia Kościoła – Najświętszy Sakrament. W dziejach Kościoła Duch Święty wciąż na nowo rozbudzał nowe dzieła. W zależności od sytuacji, potrzeby. Przykładem może być wielki „wybuch” odnowy przeprowadzony w XII w. przez zakony żebracze (Dominikanie , Franciszkanie). To przykład rzucający się w oczy, były chyba tysiące, albo znacznie więcej, może nie tak jaskrawych inicjatyw wzbudzanych przez Ducha Świętego w sercach dzieci Kościoła. W Polsce (na świecie też) wielką rewolucję poczyniły powstające przed półwieczem przeróżne ruchy świeckie np. neokatechumenat, tzw „charyzmatycy”, Comunione e Liberazione (Komunia i Wyzwolenie), Światło – Życie (raczej tylko w Polsce) i wiele innych. To były wielkie dzieła, dzięki nim w 2-ej połowie XX w. Kościół wzrastał – odczuwało się, że pulsuje życiem. Rany zadane ludzkości przez II wojnę światową były straszne i potrzeba było tego ożywiającego tchnienia. Teraz mamy nowe czasy i nowe wyzwania. Mniej więcej kilkanaście lat temu powstały dwa (na pewno więcej, ale o nich tu już nie napiszemy) nowe ruchy. Warto o nich coś wiedzieć, bo ten krótki okres czasu pozwala ocenić ich przydatność Kościołowi – drzewo poznaje się po owocach, a te ruchy, właściwie oddolne inicjatywy polskiego Kościoła wydały dobre owoce. Pierwszy z nich to ludzie związani z tradycyjną liturgią trydencką. Przez pewien czas traktowani jako heretycy, potem ich droga została zaakceptowana przez Papieża Benedykta XVI, teraz też nie są mile widziani przez ogół katolików. Nie promujemy na tej stronie Mszy św. trydenckiej (chociaż obecnie nie ma przeciwskazań, żeby w takim obrządku realizować swoje spotkania z Chrystusem), pragniemy tylko zwrócić uwagę na dobre owoce, które wydają dzieci tego trendu. Otóż, zauważalne jest, gdy się przegląda internet, jak wiele osób broniących kultu i szacunku wobec św. Eucharystii wywodzi się właśnie stąd. Nieraz robią to nieudolnie – jakby nie przejmując się niektórymi zasadami obowiązującymi w Kościele, ale te błędy wynikają tylko z uczuć urażonych serc – przecież zaatakowano Najświętszy Skarb, którego bardzo kochają, a to boli i … rozdrażnia. Być może, że to właśnie dzięki nim nie przyjęła się powszechnie w Polsce „komunia na rękę”. Drugim godnym uwagi jest Ruch Intronizacji Chrystusa Króla. Jak w nazwie – Ruch ten ma swój specyficzny cel trochę znany trochę nie. Właściwie trochę rozreklamował jego działalność rzekomy (zaraz postaram się udowodnić to słowo) list Episkopatu Polski sprzed dwóch lat na Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata pt. „O królowaniu Jezusa Chrystusa”. List niepodpisany przez żadnego biskupa!!!! Trudno się dziwić – w jego treści jest wręcz herezja – sprzeciw wobec Nauki Kościoła, i nieprawidłowa interpretacja fragmentów cytowanych ze św. Biblii (dowodzenie tego  jest w odpowiedzi zwolenników Intronizacji). Najstraszniejsze zdanie z tego listu: „Nie trzeba więc Chrystusa ogłaszać Królem, wprowadzać Go na tron”  – to zdanie wprost sprzeciwia się Papieżowi Piusowi XI, który w encyklice „Quas primas” zapisał: „Im więcej najsłodsze Imię naszego Odkupiciela niegodziwym milczeniem się pomija na międzynarodowych zebraniach i w parlamentach, tym głośniej wyznawać Je należy i tym usilniej uznawać prawa królewskiej godności i władzy Chrystusa Pana. (…) Słusznie i sprawiedliwie, że lud chrześcijański, poruszony niebieskim natchnieniem, pragnie Jezusa wyprowadzić z zacisza i ukrycia świętych przybytków – i wiodąc Go w triumfalnym pochodzie po ulicach miasta, przywrócić Mu wszystkie prawa królewskie.” Encykliki są dokumentami najwyższej rangi – sprzeciw wobec Kościoła aż nadto jaskrawy! List jest czymś w rodzaju fałszerstwa, być może ukryty autor (nie miał odwagi się podpisać – całość podpisu jest bardzo nietypowa dla listów Episkopatu no i nie ma podpisu imiennego!) chciał w ten sposób skłócić naród z jego Pasterzami.  Fałszerz pewnie się nie spodziewał, że zdecydowana większość katolików wpuści wszystko jednym uchem, a wypuści drugim…. Protesty były głównie ze strony wspomnianego wyżej Ruchu pragnącego wprowadzić (i słusznie) Chrystusa na polski tron. Odpowiedzieli i to pięknie w liście otwartym. Warto przytoczyć szeroki fragment odpowiedzi:

„O ile Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata obchodzona jest w konkretnym czasie roku liturgicznego, o tyle INTRONIZACJA ma na celu głównie zjednoczenie naszych serc z Jezusem Eucharystycznym w każdym dniu naszego życia.”

Przecież to właśnie w Eucharystii obecny jest nasz Król, któremu trzeba, aby w nas i poprzez nas panował w świecie – Prawdziwy, Żywy, Cały Pan Jezus i całe Jego Serce, wokół którego koncentrować powinno się nasze życie (ku któremu mamy stale się zwracać). Taki kierunek wskazuje narodowi sam Zbawiciel, który Sł. B. Wandzie Malczewskiej zapowiedział: „Odrodzenie waszej Ojczyzny, jej rozkwit i utrzymywanie się w niezależności, zależy od zjednoczenia się ze Mną przez życie Eucharystyczne.”

 Jak wymowne powinno więc stać się dla nas wezwanie Matki Najświętszej (przekazane właśnie Sł. B. Wandzie Malczewskiej): „Pragnę widzieć Polskę szczęśliwą, ale niech też Polacy do tego rękę przykładają… Modlę się za Polskę, za jej nabożeństwo do mnie. Modlę się za wszystkie stany… aby miłość, zalecona przez mojego Syna, zakwitła wśród was… Módlcie się wszyscy – i postępujcie drogą wskazaną wam przez mojego Syna”.

A czyż ta droga nie została nam wskazana?! Pan Jezus ukazał ją Sł. B. Rozalii Celakównie, mówiąc: „Patrz, dziecko, Królestwo Chrystusowe przychodzi do Polski przez Intronizację”. A na innym miejscu: „Niech najpierw Polska przeprowadzi u siebie Intronizację Mego Serca, a potem niech to uczynią inne narody”.

Czy pamiętając o słowach Zbawiciela: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi” (Mt 28,18), naprawdę chcemy w dalszym ciągu opierać się Jego życzeniom?: „Ja chcę niepodzielnie panować w sercach ludzkich. Proś o przyspieszenie Mego panowania w duszach przez Intronizację”. Przynaglenie Pana Jezusa rozciąga się nie tylko na modlitwę czy ofiarę, ale również działanie: „Trzeba wszystko uczynić, by Intronizacja była przeprowadzona. Jest to ostatni wysiłek Miłości Jezusowej na te ostatnie czasy”, a także: „Nie trzeba zaniedbywać sprawy przyspieszenia chwili Intronizacji w Polsce”.” 

Warto zapoznać się z życiem cytowanej tu (prawie) rówieśniczki św. Faustyny – Sługi Bożej Rozalii Celakówny i oczywiście jej misją

Na koniec smutne pytanie: Czy to był zbieg okoliczności, że w okresie ostatnich 2 lat dokonana została rewolucja w prezbiteriach naszych kościołów (w wielu wypadkach rażąco naruszane przepisy liturgiczne – udokumentowane w zakładce „Magisterium Kościoła” naszej strony) w postaci postawienia wyniosłych tronów na wysokości tabernakulum?!  Bo gołym okiem widać jasną deklarację, jak echo oddającą treść smutnego listu: „Nie chcemy, żeby Ten królował nad nami

My chcemy, żeby Chrystus panował nad nami!

Króluj nam Chryste!

Reklamy

Posted on 22 listopada 2014, in NADUŻYCIA!!!, trony! and tagged , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: